|



|
Nie tak dawno miejsce po pamiętającej średniowieczne czasy głogowskiej Starówce mogło budzić jedynie nostalgię
za tym, co przestało istnieć. Wojna pozbawiła Głogów pamiątek przeszłości; w gruzach legły zabytkowe kamieniczki,
wspaniałe świątynie, ratusz, kolegiata na Ostrowie Tumskim ufundowana przez pierwszego głogowskiego księcia.
Z wielu znamienitych dzieł sztuki ocalały gotyckie posągi jego żony, odnalezione w ruinach (znalazły swe miejsce
w Muzeum Narodowym w Poznaniu) oraz płyta nagrobna księżnej Mechtyldy (w Muzeum Narodowym we Wrocławiu). Dziś można już podziwiać pierwsze obiekty odbudowywanego Starego Miasta, którego układ urbanistyczny jest zabytkiem najwyższej klasy Projektowanie i wznoszenie budynków, poprzedzane pracami archeologicznymi i zabezpieczającymi, nadzorowane przez konserwatora zabytków, zachowuje zarówno średniowieczny układ ulic, jak i dawny styl zabudowy. Ze względu na skalę przedsięwzięcia jest to rozwiązanie w Polsce unikatowe. Projekt odbudowy Starego Miasta realizowany jest od 1987r. Oprócz mieszkań, których będzie tu około l400, kamieniczek rzemieślniczych, cieszących się dużym powodzeniem wśród nabywców, będą sklepy, zakłady usługowe, banki, kawiarnie, restauracje, hotel... W staromiejską zabudowę wkomponowano już targowisko miejskie. Dawne śródmieście Głogowa ponownie zatętni życiem.
|
| Obiekty |
|
Wartości historycznej i klimatu przeszłych wieków, poza zabytkowym układem urbanistycznym, przydadzą Starówce
odbudowane bądź odbudowywane obiekty dawnej architektury.
Teatr Miejski
Fragmenty średniowiecznych miejskich obwarowań i fortyfikacji
Kolegiata na Ostrowie Tumskim
|
| Odbudowa |
Dzielnice staromiejskie są sercami miast, w ich kształtach
zamknięty jest czas miniony, tam znajdują się miejsca magiczne. Głogów posiadał takie miejsca. Stare Miasto
wznosiło się na lewym, wysokim brzegu Odry. zwarte,
przystrojone w wieże. II Wojna Światowa przyniosła mu
zagładę. Głogowska starówka będąca nawarstwieniem budowli z siedmiu stuleci legła w gruzach.W 1948 roku ówczesna Miejska Rada Narodowa podjęła decyzję o odbudowie Starego Miasta w Głogowie. Od tego czasu minęło 50 lat. To co przez długi czas pozostawało jedynie wizją, od lat kilkunastu staje się rzeczywistością: na placu budowy o nazwie "Stare Miasto" tworzy się centrum współczesnego Głogowa. Po zakończeniu wojny warunki wyjściowe były w Głogowie skrajnie niekorzystne, międzynarodowa i polska sytuacja polityczna była niejasna, gospodarcza fatalna. Wyjaśnia to w dużym stopniu los Starego Miasta w pierwszym
powojennym 15-leciu. Pozostałości przedwojennej zabudowy ulegały dalszemu niszczeniu, toteż w latach 50.
zdecydowano się na rozbiórkę.Przedsiębiorstwo Robót Rozbiórkowych przerobiło na mączkę ceglaną ogromną masę gruzu, do roku 1962 uzyskano 65 milionów sztuk cegły pełnej i połówkowej Prawie wszystko to wywieziono w głąb kraju. Odnotować jednak trzeba, że odbudowane zostały: kościół pojezuicki, dziś Bożego Ciała (do 1960 roku, bez hełmów wież) i gmach Sądu Rejonowego. Patrząc dziś na fotografie z pierwszych lat powojennych, uważamy raczej, że część domów i niektóre historycznie ważne obiekty, których dziś nic widzimy już w krajobrazie miasta, można było po rozminowaniu odbudować. Wydaje się, że zawiniły nie tylko wspomniane wyżej
uwarunkowania; wprowadzony wtedy ustrój polityczny
zdławił raczkującą przedsiębiorczość i prawie wyeliminował, jakże motywujące, pojęcie własności prywatnej.Mimo ustanowienia w 1958 roku przez ówczesną Miejską Radę Narodową strefy ochrony konserwatorskiej zabytkowego układu przestrzennego Głogowa, w roku 1963 wysadzono w powietrze korpus kościoła ewangelickiego "Łódź Chrystusowa", pozostałości kompleksów poklasztornych franciszkanów i klarysek oraz wieży ratuszowej. Stare Miasto splantowano, pozostawiając nieliczne zabytkowe "ostańce". W latach sześćdziesiątych w miastach śląskich wyburzono wiele substancji zabytkowej. W latach siedemdziesiątych budownictwo za sprawą wielkiej płyty nabrało rozpędu. W rezultacie tych działań w dzisiejszym krajobrazie Legnicy w jej historycznym centrum dominują punktowce, otoczone pawilonami i kioskami. Ten los miał spotkać staromiejski Głogów. Powstał projekt kolejnego
osiedla. Zanim przystąpiono do realizacji, ku upadkowi zaczął
się chylić "nowy, wspaniały świat" czasów gierkowskich.Byłoby przesadą malować tamte dekady wyłącznie w czarnych barwach. Prowadzone były prace zabezpieczające. ruszyła odbudowa Zamku Książąt Głogowskich wg. projektu arch. Wojciecha Kasprzyckicgo z Pracowni Konserwacji Zabytków w Poznaniu, i zagospodarowany został jako skwer przyległy teren. Odsłonięte tam i zabezpieczono relikty kościoła św. Piotra, w pobliżu zamku stanął pomnik Dzieci Głogowskich (1979. projekt Dymitra P.Vacewa). Zrekonstruowano też, w oparciu o zachowane fragmenty, odcinek średniowiecznych murów obronnych (drugi odcinek odbudowano po przeciwległej stronie, wzdłuż ul.Starowałowej). Sposób urządzenia tego skrawka dzielnicy staromiejskiej jako enklawy zieleni i zarazem miejsca dla uroczystości i imprez plenerowych spodobał się mieszkańcom. W 1980 roku grupa młodych architektów z legnickiego koła SARP pod kierownictwem głogowianina Leszka Linka, ówczesnego architekta miejskiego w Głogowie,
przedstawiła własną, wykonaną społecznie, koncepcję odbudowy Starego Miasta. Dla przypomnienia ich motywacji.
warto przytoczyć fragment artykułu zamieszczonego przez
Leszka Linka w jednodniówce "Kronika Głogowska" we
wrześniu 1993 roku: "Co najmniej dwa pokolenia głogowian żyją w anonimowych strukturach zurbanizowanych.
bez świadomości oblicza ukształtowanego przez wieki miasta, bez oparcia o zapisaną w murach historię ich
poprzedników. Ta szczególna sytuacja wywołuje potrzebę niekonwencjonalnych działań i niestandardowych środków, jeśli
pragnie się, choć w części, przywrócić miastu jego twarz".
Autorzy postulowali zachowanie dawnej siatki ulic i placów oraz zabudowę kwartałów, która w swoim charakterze,
proporcjach, podziałach elewacji i architekturze dachów
nawiązywać miała do historycznego wizerunku miasta.
Kilka ocalałych, w zamierzeniach odbudowanych zabytków, stanowić miało dominanty. Na obrzeżach zaplanowano
pasy zieleni oraz wyeksponowanie fosy z elementami dawnej twierdzy i średniowiecznych murów.Ten powrót do ludzkiej skali i detalu architektonicznego, jako odpowiedź na przesyt homogenicznym "budownictwem mieszkaniowym" trafił w swój czas. Propozycja została uwzględniona w szczegółowym planie zagospodarowania przestrzennego centrum Głogowa sporządzonym i zatwierdzonym w 1983 r. przez Wojewódzkie Biuro Planowania Przestrzennego i Zakład Projektowania i Usług Inwestycyjnych "Inwestprojekt" w Legnicy). W tymże roku przystąpiono do prac poprzedzających i geodezyjnych, w następnym "Inwestprojekt" (architekci Jan Potacki i Józef Kordas) przedstawił projekt na zabudowę pierwszego kwartału. W 1985r. powstał Honorowy Komitet Odbudowy Starego Miasta pod przewodnictwem ówczesnego wicepremiera Zbigniewa Szałajdy. W tym samym roku rozpoczęto pierwsze prace w kwartale A-12, przylegającym do Rynku i ul.Powstańców Śląskich. Ukończony on został w 1989 roku. W budynkach zastosowano technologię mieszaną z przewagą wielkiej płyty, rozwiązanie jedynie wówczas możliwe. Tłumaczy to dlaczego ta architektura, kompromisowa względem ogólnej wizji dzielnicy, nic wzbudza dziś entuzjazmu. W roku 1989 przystąpiono do budowy w dwóch kwartałach: A-29, opartym o Rynek i ul.Smolną oraz w A-33. na przedłużeniu tej ulicy i wzdłuż linii średniowiecznego muru obronnego (odcinek murów, wraz z reliktem Bramy Szpitalnej następnie zrekonstruowano, z zachowaniem ocalałych fragmentów). Tworzące kwartały kamieniczki odbiegały od wcześniejszej realizacji. Budowane z cegły, 3-4 kondygnacyjne, o stromych dachach, prezentują się skromnie ale przyjemnie dla oka, w czym jest też zasługa pastelowej kolorystyki
elewacji. Inwestorami na Starym Mieście w obu opisanych segmentach były: Spółdzielnia Mieszkaniowa
"Nadodrze" i, w mniejszym stopniu, Kombinat Górniczo - Hutniczy Miedzi. W budynkach, z założenia mieszkalnych,
zabrakło wyraźnie wykształconych funkcji parterów lecz na czas rozkwitu handlu i usług trzeba było jeszcze poczekać.W przełomowych dla Starego Miasta latach 80. uczyniono niemało dla odbudowy zabytkowych budowli. W oddanym do użytku w 1983 roku zamku znalazło siedzibę Muzeum Archeologiczno - Historyczne. Podniesione zostało właściwie z ruiny jedyne skrzydło barokowego kolegium jezuickiego. Tamte lata zapiszą się jednak przede wszystkim historyczną decyzją władz miejskich, dającą początek odbudowie kompleksu ratuszowego. Projektodawcą i realizatorem pierwszego etapu - restauracji skrzydła wschodniego - były Pracownie Konserwacji Zabytków z Wrocławia. Zrekonstruowano wówczas cenne, wcześniej zawalone, sklepienie w Piwnicy Radców. Wreszcie - równie ważny fakt dla miasta - w 1989 roku ruszyły prace budowlane w zrujnowanej Kolegiacie na Ostrowiu Tumskim. Inwestorem jest tam Kościół, którego pełnomocnikiem jest ksiądz prałat Ryszard Dobrołowicz. Po transformacji ustrojowej wymogi gospodarki rynkowej spowodowały konieczność bardziej klarownego podziału zadań w dalszych inwestycjach na Starym Mieście. Gmina miejska przyjęła zadania uzbrojenia terenu. budowy dróg i parkingów, urządzania terenów zielonych i odbudowy zabytków. Natomiast tereny budowlane przeznaczono do sprzedaży inwestorom. Badania archeologiczne, wymagane w strefie ochrony konserwatorskiej, opłacane są przez nabywców działek, przy współudziale Wydziału Kultury i Sztuki Urzędu Wojewódzkiego w Legnicy. Przystąpiono do
uruchomienia rozległego placu budowy na terenie przyległym do Śródmieścia, o przełomowym znaczeniu dla
całego obszaru staromiejskiego. Prace ruszyły tam w końcu 1992 roku. kiedy po wygraniu przetargu Przedsiębiorstwo "Budoprojekt" Sp. z o.o. rozpoczęło budowę
kamieniczek przy newralgicznej ul.Grodzkiej, przedłużającej do Rynku główny śródmiejski ciąg komunikacyjny.
Z początku była to jeszcze inwestycja wspólna z gminą, wkrótce jednak zdecydowano się na system developerski,
w którym inwestor prowadzi na własne ryzyko inwestycje, z zamiarem sprzedaży. Prace posuwały się dosyć szybko,
rozszerzał się też plac budowy. Po roku 1995 tempo nieco osłabło, co wydaje się jednak zjawiskiem przejściowym.Zainteresowanie inwestowaniem na Starym Mieście stopniowo się zwiększa, również wśród inwestorów zagranicznych. Niektóre transakcje są w fazie finalizacji. Dziś można wreszcie przejść historycznym traktem ul.Grodzkiej do Rynku. Odbudowana wieża ratuszowa i wieże kościołów stanowią oprawę dla powstającego kompleksu, staromiejskiego. Około 80 kamienic tworzy, jak dotąd, nowe
ciągi zabudowy przy ulicach Grodzkiej, Balwierskicj i Garncarskiej. Całościowa koncepcja i projekty szczegółowe (wykonawca współpracuje z dość szerokim gronem
projektantów) zatwierdzane są przez Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków i Urząd Rejonowy w Głogowie. W architekturze kamienic kontynuuje się w ogólnych zarysach
formy stylowe zastosowane w dwóch wcześniejszych kwartałach. Wyróżnia tutejsze kamieniczki większa różnorodność
w kształtowaniu form. zwłaszcza szczytów i opracowaniu fasad (rytmizacja, otwory, materiały wykończeniowe).Zwraca uwagę różnorodna kolorystyka, postrzegana w niektórych przypadkach jako kontrowersyjna. Godne uwagi jest indywidualne rozwiązanie architektury kamienic narożnych, m.in. z zastosowaniem wieżyczek, akcentujących przecięcie ciągu zabudowy. Od co najmniej kilku lat najważniejsze rzeczy dzieją się na Rynku i w jego okolicy. Odbudowana została neoklasyczna bryła zachodniego skrzydła ratusza, dzięki czemu z prawie bezkształtnej masy przekształcił się on wreszcie w zespół dobrej, choć w obu swych partiach stylowo różnej architektury. Dopiero jednak odbudowa wysokiej na ponad 80m. wieży ratusza, przez Przedsiębiorstwo Konserwacji Zabytków Sp. z o. o. (obecnie "Budkons" Sp. z o.o.). dostarczyła głogowianom niepowtarzalnego przeżycia. na miarę tych jakie mieli w średniowieczu pierwsi
mieszkańcy lokowanych, regularnie rozplanowanych miast; kiedy ponad płaszczyznę dachów niskiej i ubogiej zabudowy wybiła się wieża ratuszowa, kwintesencja miejskiego
ducha i zarazem jego znak rozpoznawczy, przyzywający z daleka kupców i wędrowców.Określając jednak rzecz w kategoriach urbanistycznych: wieża zorganizowała na powrót przestrzeń nie tylko dzielnicy staromiejskiej ale i całego miasta. 16.grudnia.1995 roku uroczyście osadzono na wieży 16-tonowy miedziany hełm, kończąc w ten sposób prace konstrukcyjne. W maju 1998
roku głogowska firma "Ekspansja" zamontowała zegar z
czterema tarczami, wykonany przez niemiecką fabrykę zegarów wieżowych "Perrot". 30.maja oddano wieżę do
użytku. Służy na razie jako punkt widokowy. Oprócz ratusza. z bloku śródrynkowego zachowała się tylko ruina
teatru miejskiego. W 1991 roku powstała w Głogowie fundacja, stawiająca sobie za cel promocję odbudowy tego
zabytku (jako Teatru im. Andrcasa Gryphiusa). Sporządzona została dokumentacja techniczna i projekt
architektoniczny, w którym obiekt jest powiększony od strony ratusza. Natomiast na miejscu wykonano dotychczas prace wstępne.Sąsiadujący z Rynkiem kościół Bożego Ciała i zespolony z nim gmach dawnego kolegium otrzymały nowe elewacje, w kolorach nawiązujących do pierwotnych. Nieopodal kolegium powstał w 1993 roku oryginalny pomnik (proj. arch. Dariusza Wójtowicza). poświęcony pamięci żydowskiej społeczności Głogowa. Tworzy go zarys
murów zniszczonej 45 lat wcześniej synagogi i centralnie usytuowany obelisk.W tym czasie urządzono również targowisko. To kameralne założenie, w którym centralna, odkryta przestrzeń otoczona jest stylowymi pawilonami, świetnie wkomponowało się w obrzeże Starego Miasta. Również w zamykającej ten obszar fosie doprowadza się do świetności mury i zieleń, a stojąca w pobliżu dawna piekarnia garnizonu, zamieniła się, za sprawą prywatnego inwestora w restaurację. Z rynku widzi się jak na dłoni cały strzaskany korpus i wieżę kościoła św.Mikołaja, będącego dla dawnych mieszczan równie ważnym powodem do dumy co ratusz. Wśród głogowskich zabytków ruina tej monumentalnej świątyni jest obiektem najbardziej "kłopotliwym". Historia ścierania się dwóch koncepcji: pozostawienia i przystosowania kościoła parafialnego jako trwałej ruiny - symbolu zniszczeń wojennych - oraz pełnej odbudowy, ma już półwicczną tradycję. Kilkakrotnie prowadzono tu prace zabezpieczające, które niewątpliwie ocaliły ważne fragmenty architektoniczne przed zawaleniem się. Niemniej nadal aktualne wydają się wnioski które zawarli Janina Eysymontt i Marian Kutzner w opracowanym w roku 1959 studium historyczno - architektonicznym kościoła św.Mikołaja:
hotel "Złoty Lew", zajmujący dziś dwa budynki narożne w
doskonałym punkcie (u zbiegu ulic Grodzkiej i Starowałowej), tym - w znaczniejszym wymiarze - stanie się uruchomienie ratusza.Z czasem pojawią się tu z pewnością - w bardziej kameralnym wydaniu - duże obiekty handlowe i użyteczności publicznej. Na realizację czeka wreszcie zabudowa kilkunastu pustych kwartałów w północnej części, opartej o Odrę - inwestycja która przywróci miastu jego właściwe położenie nad rzeką. W rysującej się perspektywie dalsza odbudowa dzielnicy, która ma stać się wizytówką Głogowa i urbanistycznym
osiągnięciem, stanowić będzie nie lada wyzwanie, ale i wielką szansę dla projektantów i budowniczych. Stare Miasto
jest co prawda w swoim układzie przestrzennymi i urbanistycznym uwarunkowane historycznie, jednak jako dzieło
skończone ma stać się także oryginalnym, twórczym wkładem architektury współczesnej w obraz miasta.Odbudowa dzielnicy staromiejskiej w Głogowie, przywracająca miastu historyczne centrum, jest faktem jednoznacznie krzepiącym. Głogów znów ma zaistnieć jako kompletny twór miejski, owo utrwalone w tradycji europejskiej civitas, mające centralny punkt i miejsca o znaczeniu symbolicznym a zarazem identyfikacyjnym. Mimo nowej szaty architektonicznej, zachowana zostaje jego pierwotna, ukształtowana w średniowieczu matryca. Kiedy budowniczowie wkraczają na plac, odsłaniają wpierw fundamenty dawnych budowli. Przed oczami roztacza się widok jakby z Pompejów - labirynty piwnic, detale kamieniarki. przejścia, czasem zarys studni. Następnie w te martwe rewiry wkraczają archeolodzy, zbierają okruchy materii, by odtworzyć tkankę dawnego życia. Wreszcie w tym miejscu - przy wykorzystaniu niekiedy starych fundamentów - powstają nowe domy. Stoją one przy ulicach którym przywrócono polskie odpowiedniki historycznych nazw. Ten cykl budzi nic tylko ciekawość ale i skłania do poważniejszej refleksji. Nawet jeżeli mieszkańcy tamtego miasta mówili innym językiem, zachowanie ciągłości jest naszym zadaniem - i oparciem.
|